Nigdy bym nie pomyślała, że i ja ulegnę „modzie” na zdrowy tryb życia. Kiedyś byłam królową tak zwanych fast-foodów, a dzisiaj nie wyobrażam sobie by wziąć do ust np. hamburgera. I bardzo się z tego cieszę. Bardzo lubię odkrywać nowe smaki i dodatki, a ostatnio stałam się na przykład fanką bakterii jogurtowych, których nigdy w mojej lodówce nie brakuje. 

Do czego używam bakterii jogurtowych?

bakterie jogurtoweBardzo lubię jeść, a moją ulubioną przekąską są jogurty, ale takie, które sama przygotowuje. Aby je zrobić potrzebuję, jak sama nazwa wskazuje, właśnie bakterii jogurtowych. I oczywiście też mleka. Bakterie jogurtowe potrzebne do wytworzenia takiego, można powiedzieć, że domowego jogurtu, kupuję najczęściej przez Internet, bo sklep ze zdrową żywnością w moim mieście niestety bardzo rzadko ma je w swojej ofercie. Jedna buteleczka takich bakterii jogurtowych wystarcza mi na porcję jogurtu zrobioną z prawie dwóch litrów mleka. Nie mam problemu ze zjedzeniem jogurtu w takiej ilości, zresztą mam na to około 7 dni, póki taki jogurt będzie już niezdatny do spożycia. To, co przede wszystkim lubię w jogurcie przygotowywanym w domu, to zdecydowanie jego smak. Jest on zupełnie inny w smaku od jogurtów ze sklepu i to nie w złym sensie. Wręcz przeciwnie – domowy jogurt jest o wiele smaczniejszy. Oczywiście jest on też o wiele zdrowszy i mniej kaloryczny niż jogurty dostępne w hipermarketach, co na pewno przekonało do wytwarzania własnego jogurtu w domu.

Przygotowywanie swojego własnego jogurtu w domu mogę polecić zdecydowanie każdemu. Jest to zdrowe rozwiązanie, szczególnie dla tych, którzy muszą z jakiegoś powodu ograniczyć kalorie dostarczanego organizmowi. Przy wielu zaletach zdrowotnych jogurtu domowego jest on też po prostu dobry w smaku. 

 

Related Posts